Pierwsza aukcja na wsparcie odnawialnych źródeł energii została rozstrzygnięta. Rząd zamierzał kontraktować energię z czterech koszyków aukcyjnych. W przeprowadzonej w piątek, 30 grudnia aukcji OZE za ważne uznano aukcje w trzech koszykach wyłącznie dla źródeł o mocy poniżej 1 MW, w których wsparcie ma dostać 140 projektów, głównie istniejące biogazownie rolnicze (7 projektów) i małe elektrownie wodne (49 projektów), a z nowych źródeł - słoneczne instalacje fotowoltaiczne i pojedyncze wiatraki (łącznie 84 projekty). Zebrany materiał i zdobyte doświadczenie pozwala na wstępną ocenę sensowności wprowadzenia do ustawy o OZE już dwa lata temu temu systemu aukcyjnego, który w końcu wydał pierwsze owoce, dość mizerne.
• dla istniejących biogazowni 503 zł/MWh (oferty 502 do 504 zł/MWh)
• dla istniejących elektrowni wodnych 372 zł/MWh (oferta max 468 zł/MWh)
• dla nowych farm fotowoltaicznych 353 zł/MWh (oferty 354 do 409 zł/MWh)
Zewnętrzne skutki testowej aukcji z 2016 roku nie są ani przejrzyste, ani imponujące, ani zachęcające. Wzrost cen energii z OZE w efekcie obecnej aukcji może realnie w ciągu dwu lat podnieść opłatę OZE na rachunkach odbiorców energii o 0,6 zł/MWh, choć akonto na rachunek Zarządcy Rozliczeń S.A. (spółka Ministra Energii) będzie zbierana w 2017 roku w wymiarze 3,7 zł/MWh (czyli kolejny „parapodatek”).
