Usłyszałem kiedyś ciekawą anegdotę - ponoć polski nastolatek w trakcie trwania procesu edukacji spędza ok. piętnaście tysięcy godzin, grając na komputerze bądź konsoli. Dziesięć tysięcy godzin spędzonych na doskonaleniu jakiejś umiejętności pozwala na osiągnięcie poziomu zaawansowania jak u zawodnika na igrzyskach olimpijskich. Nie wiem, ile było w tym twardych faktów, natomiast niepodważalnym jest to, że ten obszar aktywności ma ogromny wpływ na kształtowanie młodych dorosłych osób, które po kilku latach trafiają na rynek pracy lub zakładają własne firmy. Stąd także wypłynęła chęć analizy tego, czy z gier sam wyniosłem jakieś konkretne przemyślenia bądź praktyki. Oczywiście proces ten nie polega na natychmiastowym pozyskiwaniu wiedzy, nikt nie odkłada pada i myśli sobie „dziś nauczyłem się xyz”. Chodzi bardziej o pewne zachowania, przyzwyczajenia czy nawyki które kształtowane są poprzez kilkadziesiąt/kilkaset godzin spędzonych w danym środowisku.

