Korzyści z traktowania świata jako swojego laboratorium badawczego i włączania zasobów z zewnątrz w tworzeniu przewag konkurencyjnych firm stanowią sedno dyskusji o wzroście przez innowacje w UE. Otwartość na poszerzanie zespołów badawczych o jednostki z zewnątrz pozwala firmom uchwycić coś, co mogło im do tej pory umykać i premiuje przedsiębiorców i wynalazców, którzy nie mogli się dotychczas wykazać. Otwartość do pracy nad przełomowymi produktami i usługami to również świadomość tego, że być może zgłoszony patent lub nieoczywiste rozwiązanie będzie miało wielu twórców i sukcesem trzeba będzie się podzielić.
Do popularyzacji pojęcia otwartych innowacji istotnie przyczynił się H. Chesbrough z Uniwersytetu w Berkeley, który w wydanej w 2005r. książce pt. „Open Innovation” przedstawił różnice pomiędzy zamkniętym a otwartym modelem powstawania innowacji i przykłady firm, które przeszły transformacje w kierunku modelu otwartego i odniosły dzięki temu liczne korzyści. Firmy takie jak IBM, Lucent, czy Merck dokładnie wiedzą co są w stanie osiągnąć własnymi zasobami i kiedy potrzebują się otworzyć na zewnątrz tak, aby w laboratorium badawczym był dla nich nich cały świat.
Zdaniem Komisji Europejskiej w promowanym przez nią od 2013r. paradygmacie Otwartych Innowacji 2.0 kluczem do skutecznego europejskiego ekosystemu innowacji jest tzw. „poczwórna helisa” współgrających ze sobą czynników. Należy do nich współpraca i zaangażowanie państwa, przemysłu, uczelni oraz pojedynczych jednostki. Ci ostatni, często twórczy i zaangażowani pojedynczy „zapaleńcy” mogą nie mieć możliwości przedstawienia swojego sposobu myślenia i potencjału wobec konkretnych, stawianych przez przemysł wyzwań. Powoli zaczyna się to zmieniać dzięki temu, że coraz więcej takich „zapaleńców” zaczyna dawać znać światu o swoim istnieniu prowadząc blogi, czy angażując w dyskusję i pracę wirtualnych pokojów projektowych prowadzących do rzeczywistych laboratoriów, dzięki platformom wspierającym otwarte innowacje.
Czy i kto oprócz przedsiębiorstw tworzy platformy otwartych innowacji?
Wspierające Otwarte Innowacje 2.0 Komisja Europejska wskazuje na przykład platformy zainicjowanej przez sektor publiczny reprezentowany przez 31 miast z UE i Ameryki Płd., które ustanowiły inicjatywę Otwartych i Zwinnych Inteligentnych Miast. Celem inicjatywy jest wypracowywanie z przedsiębiorstwami, uczelniami i pojedynczymi jednostkami rozwiązań dla wyzwań w obszarze transportu, zarządzenia kryzysowego, jakości życia i e-zdrowia. W tym ostatnim mają swój udział polscy wynalazcy. Miasta uczestniczące w inicjatywie umożliwiają pracę nad nowymi produktami i usługami udostępniając „na wyjściu” zarówno duże zbiory danych zebranych w mieście, jak i wirtualne pokoje projektów w których mogą nawiązać współpracę zainteresowane strony. Kolejne miasta i przedsiębiorstwa, które chciałyby się zaangażować mogą to zrobić do 5 czerwca 2015r. Inicjatywę Otwartych i Zwinnych Inteligentnych Miast dodatkowo wspiera akcelerator FIWARE, który oferuje kapitał początkowy dla angażujących się w rozwiązywanie wyzwań start-upów i przedsiębiorstw. W dotychczasowych 16 naborach na finansowanie FIWARE otrzymał ponad 5 tys. zgłoszeń i dofinansował 500 podmiotów na kwotę ponad 40 mln. EURO. 10 naborów wciąż czeka na ogłoszenie.
Oprócz udziału w inicjatywach o zasięgu światowym (Innocentive), czy regionalnym (Otwarte i Zwinne Inteligentne Miasta) nie do przecenienia jest stymulowanie otwartych innowacji na poziomie lokalnym, gdzie, aby doprowadzić do rzeczywistego zaangażowania konieczne jest stawienie czoła szeregu wyzwań stojących na drodze do otwartego podejścia do innowacji.
Dotychczas w Polsce uruchamiano co najmniej kilka platform, których celem było zaszczepienie otwartych innowacji przez próbę transferu technologii wypracowanych przez przedsiębiorstwa, czy uczelnie wyższe. Jest zbyt wcześnie, aby wyrokować o porażkach, czy sukcesach, ponieważ cały czas mogą doskonalić formułę, w której funkcjonują, niemniej skupiają się one w sporej części na popytowej stronie wynalazczości i tym, co jest „do zaoferowania na już”.
